Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby
Żegnajcie wakacje, witaj klaso maturalna...

Cassidy


Profil
Fav?
Strona Główna


Other

My Anime List
Chomik
Fanfiction
CassFiction
Moje tłumaczenia



Memories

2012
Miesiąc pylenia
Chcę wiosnę!
I od początku. ZNOWU
2011
Końcówka....
Zimno i pada
Kasztany?
Szkoła....
Aha, i zaraz do szkoły!
WAKACJE!
Byle do wakacji....
Tu kwitną bzy
Zielono....
Miesiąc pylenia
Chcę wiosnę!
I od początku. ZNOWU
2010
Końcówka....
Szkoła....
Tu kwitną bzy
Zielono....
Miesiąc pylenia
Chcę wiosnę!
I od początku. ZNOWU
2009
Końcówka....
Zimno i pada
Kasztany?
Szkoła....
Aha, i zaraz do szkoły!
WAKACJE!
Byle do wakacji....
Tu kwitną bzy
Zielono....
Miesiąc pylenia
Chcę wiosnę!
I od początku. ZNOWU
2008
Końcówka....
Zimno i pada
Kasztany?
Szkoła....
Aha, i zaraz do szkoły!



Żegnajcie wakacje, witaj klaso maturalna...

 Nadal nie jestem w stanie uświadomić sobie, że to już mój ostatni rok w szkole. Wiem, że  często na nią narzekam, ale chciałabym zatrzymać czas... Nie iść na studia, nie iść do pracy... Ale niestety. Teraz zacznie się, jak to mój tata powiedział, "zapieprz" na całego. Biedna ja... Ale pierwszy raz w życiu mam zajebisty plan lekcji. Co prawda jeszcze się może zmienić, ale mam tak niewiele godzin, że to aż niewyobrażalne! Niestety pięć niemieckich... T_T Dzisiaj rozmawiałam z tatą na temat moich studiów. Oczywiście przede wszystkim startuję na japonistykę i to jest mój główny cel. Ewentualnie anglistyka, ale mimo wszystko... No i rozważam jeszcze jedną możliwość, o której na razie nie powiem. Teoretycznie zrezygnowałam z niej już dawno, ale kiedy mama powiedziała dzisiaj "czemu by nie spróbować" to zaczęłam mieć wątpliwości. Skoro nawet ona tak mówi - a mam wrażenie, że do edukacji ma podejście jak matka Yukari z Paradise Kissa...

 Dzień był nawet przyjemny. Rozpoczęcie roku, nawet udało mi się przez chwilę porozmawiać z dziewczynami z klasy, co jest wyczynem, potem poszłam do centrum, w drodze spotkałam Nee-san roznoszącą ulotki i się z nią przeszłam, dalej po mamę i do lekarza... Później wróciłam do domu, przebrałam się, wzięłam szybko rzeczy i znowu wyszłam. Siedziałam sobie na placu zabaw, na mojej ulubionej huśtawce, słońce przyjemnie świeciło takim już jesiennym światłem... Potem przesiadłam się na ławkę, wyciągnęłam szkicownik i narysowałam jeden obrazek który przyszedł mi do głowy (tacie się bardzo spodobał)... Później poszłam na spacer, doszłam aż nad rzekę. Niby to nie jest tak strasznie daleko, no ale zwykle nie chodzę tam na piechotę. Normalnie jeżdżę rowerem. Zrobiłam kilka zdjęć roślinom i wróciłam do domu. Smutno mi, ale to jakiś taki dziwny, melancholijny nastrój, że aż jest przyjemny. Czułam jakbym miała skrzydła. Skrzydła, które zaprowadzą mnie gdzieś dalej, do nieznanej jeszcze przyszłości. Dziwne uczucie... Ale przyjemne...

 Reszta informacji w skrócie. Praca nad "Zagubioną Księżniczką" jak na razie jest zawieszona. Wczoraj przez przypadek zaczęłam pisać opowiadanie o jednej z moich postaci - Lilith, która do tej pory walała się po kilku innych tekstach, ale teraz tak dziwnie dobrze zaczęło mi wychodzić, że skupiłam się na tej historii. Lilith z wyglądu przypomina trochę Victoricę z Gosicka. Trochę to niedobrze, ale ja ją wymyśliłam jeszcze w pierwszej liceum, więc nic nie ściągnęłam! Poza tym ciułam na mój obiekt pożądania numer jeden i podejrzanie dobrze mi idzie - mam już połowę kwoty! Teoretycznie pieniądze z wyjazdu miałam wydać na mangi, ale jak policzyłam i zobaczyłam, że to połowa ceny lalki (w połączeniu z tym co miałam w domu) to stwierdziłam, że po czterech latach samego chcenia warto by się wziąć do oszczędzania. Tata ma we wtorek rozprawę o odszkodowanie, będę trzymać kciuki, żeby je dostał, bo może dzięki temu dostałabym jeszcze trochę pieniędzy... No nic, się zobaczy.

 

Zakończone.

ps. Informacje o "Zagubionej Księżniczce" i innych moich tekstach możecie znaleźć na moim "oficjalnym" blogu (znaczy tym, do którego się przyznaję). Czyli tu: Princess in Madnessland



Cassidy 1/09/2011 20:04:50
Powrót
komentuj



................

wykonanie: monia
dostosowany do serwisu: blog4u.pl
wykorzystano: 1 , 2
Więcej?