Dupa po raz setny!
Zachciało mi się napisać, chociaż nie wiem o czym. Moje skoki nastrojów są takie dziwne, że podejrzewam u siebie rozdwojenie jaźni. Nie no, super po prostu. Raz wyłazi ze mnie demon wcielony, a raz jestem takie nie-wiadomo-co. Chociaż gdyby się przyczepić, to poza tym demonem, jest jeszcze opcja wiecznie zapłakanej cofniętej w rozwoju. O, to już trzy! Jak miło.... Ok, puki jest rano, i to dość wcześnie nie ma się czym przejmować. Taaaa, rano jest spokojnie. Gorzej będzie o szesnastej, jak się powtórzy sytuacja z poprzednich dwóch dni, to coś sobie zrobię!!!! Rozchorowałam się. Tak się kończy spanie w kuchni na podłodze, pod starą zasłoną. Jak miło.... No ale cóż, nie miałam innego wyjścia z sytuacji, a spanie w łazience byłoby nie wygodne, a to też znam z własnych doświadczeń. I i tak mam wszystko w moim szanownym poważaniu zwanym DUPA! Niach niach, to moje ulubione słowo jest przekształcane na wszystkie sposoby we wszystkich możliwych językach jakie znam! Łeeeeee.... Jestem głodna a lodówka pusta.... Znaczy może i coś jest, ale ja cierpię na tyle alergii, że nawet nie sprawdzam. Jestem głodna, smutna, nie mam natchnienia, wenę szlag trafił i wszystko jest do dupy!!!! Cholera, a miałam nie narzekać.... Zastanawiam się jakim cudem jeszcze się trzymam? Jak chodzę do szkoły jestem normalna, wesoła, (WOW! JA?) jakoś mi się żyje. Jak tylko przekroczę próg mieszkania - DEPRECHA! Bede chyba żebrać pod kościołem aż uzbieram na mieszkanie i się wyprowadzę. Nienawidzę tego miejsca, nienawidzę tu siedzieć!!!! Jest małe, ciasne, mój pokój ma cztery metry długości a dwa i pół szerokości, nic mi się nie mieści, jest od ciemnej strony bloku, a przed nosem wywalają mi biurowce, na osiedlu jest już tylko plac zabaw i jedna górka, a poza tym, to zieleni w ogóle nie ma, a to mi źle wpływa na psychikę i wszystko na tym osiedlu jest beznadziejne!!!!! Jak będę mogła to się wyprowadzę!!!! Wyjadę i mam wszystko w dupie. Nienawidzę tego miejsca. Nienawidzę go. Czasami wydaje mi się, że pomyliłam miejsce i czas. Że powinnam się urodzić kiedy indziej i gdzie indziej. Być kimś innym niż jestem. A jak zacznę wierzyć w reinkarnację, to w następnym wcieleniu urodzę się jako ktoś jeszcze gorszy. Na pewno, bo jestem strasznie złą osobą. Tak mi się wydaję. Chociaż matka mówi, że nie jestem, ale ona się nie zna. Jej się tak wydaje bo.... Nie wypowiem się, dlaczego, ale jest powód dla którego jej się tylko wydaje, że jestem dobra. Mam już tak przewalone życie, że wszystko mi jedno co się z nim stanie. Nie chcę już być starsza, jest mi dobrze takiej jaka jestem, ale wszyscy chcą mi to życie popsuć. Ale są też takie nieliczne (dwie) osoby, które mi pomagają. Cóż, szykuje się robota dla
M..... Będzie musiała wysłuchać po feriach jak to mi źle, jak to mnie nienawidzą, i będzie musiała coś na to odpowiadać. Ale ona od tego jest. I od szantażowania mnie. Idę pooglądać pockemony.Jak miło, że mnie na nie naszło.... Ale już naprawdę w TV nie mają czego puszczać, prawda? xP Kij, i tak odłączyli mi Jetixa! Nieeee! Ja chcę Naruto z pedalskim dubbem!!!! xD Jak się człowiek powydurnia, to zawsze mu się polepszy. Dupa, pooglądam pockemony, przebiorę się za shinigamca, albo coś jemu podobnego co dam radę zrobić z moich ciuchów i może mi się polepszy. Przynajmniej do szesnastej, kiedy to znowu jest linia wpadania w deprechę. Chociaż to godzina względna....
Zakończone
"Nienawiść będzie twoją siłą. Aż w końcu obudzisz potężniejszą siłę. Więc walcz, broń się, wstań. Walcz o wszystko czego pragniesz. Kiedyś w końcu wygrasz." Cassidy(c)
Cassidy 10/02/2009 09:45:38
Powrótkomentuj
................
wykonanie: monia
dostosowany do serwisu: blog4u.pl
wykorzystano: 1 , 2
Więcej?